WSTĘP


Wielkimi krokami zbliżają się kolejne warsztaty stepowania w Warszawie. Tym razem szkoła stepowania Tip Tap, zaprosiła nie kogo innego jak samego Aleksandra Ostanina! Wielokrotnego mistrza stepowania nie tylko Ukrainy, ale też Europy, a nawet Świata. Próżno było by tutaj wymieniać wszystkie jego tytuły i osiągnięcia, bo jest ich tak wiele, że nawet połowa owych suchych faktów mogła by Cię czytelniku zanudzić. Dlatego nie skupiając się na suchych faktach, mówiąc krótko i dosadnie - stepera elitarnego. Nie może również ujść uwadze to, że nie jest to jego pierwsza wizyta w naszym kraju. Ostatnie warsztaty z jego osobą w roli głównej odbyły się zaledwie dwa miesiące temu, więc skoro tak szybko odwiedza nas ponownie, to najlepiej świadczy o popularności jaką zyskał wśród polskich steperów, a tym bardziej zapewne wśród nie jednej polskiej steperki. Dlatego wszystkich zainteresowanych udziałem w warsztatach, które odbędą się już 11 marca odsyłamy do strony wydarzenia:

WARSZTATY STEPOWANIA Z ALEKSANDREM OSTANINEM

Z tej okazji chcielibyśmy pragniemy przybliżyć Wam wydarzenie ściśle związane z osobą Aleksandra, a mianowicie organizowany przez niego festiwal stepowania w Odessie - Odessa Tap Festival, którego pierwsza edycja odbyła się w sierpniu zeszłego roku. My też tam byli, stukali, ćwiczyli i to z wielkim mozołem, aż padliśmy pod stołem. Sobą byśmy nie byli gdybyśmy Wam tego nie przybliżyli... (dla niecierpliwych poniżej krótka wideo migawka z wydarzenia, całą resztę zapraszamy do lektury).



FESTIWAL STEPOWANIA W ODESSIE


 

POKAZ ALEKSANDRA NA MISTRZOSTWACH

WARSZTATY Z ALEKSANDREM

O ORGANIZATORZE

Jak już wcześniej zostało wspomniane organizatorem całego przedsięwzięcia był Aleksander Ostanin. Steper niezwykły, bo niewielu może się poszczycić tak licznymi osiągnięciami jak on. Informację jak wiele razy zdobył wszelkiego rodzaju mistrzostwa możecie znaleźć na niejednej stronie internetowej, dlatego nie będziemy się o tym rozpisać. Napiszemy o tym czego z innych stron się nie dowiecie. Pochodzi z Ukrainy, tańczy od dziecka. Początkowo jego największym autorytetem w stepowaniu był Fred Astaire, ale z czasem zwrócił się ku innemu mistrzowi, był nim Gregory Hines. Aktualnie prowadzi swoją szkołę, uczy na warsztatach międzynarodowych i wciąż poszerza swoje horyzonty ściśle współpracując z tancerzami takimi jak Michelle Dorrance, J.S.Smith, Jason Janas, Sarah Reich, którzy są nie tylko jego nauczycielami, ale także bliskimi przyjaciółmi.

W stepowaniu Aleksander najbardziej lubi to co chyba każdy steper - połączenie tańca i rytmu. Muzyka jest dla niego największą inspiracją, dlatego też zależnie od nastroju stepuje do każdego jej rodzaju. Ze wszystkich kroków stepowaniu szczególną sympatią darzy kroki takie jak:  Cramp Roll, Wing Flap, New Jersey Shuffle, czy inne techniki z repertuaru Hines'a, Jimmy'ego Slyde'a, czy Savion'a Glover'a. Ciekawostką jest, że w wolnych chwilach, oprócz stepowania poświęca się także ucieczkom z Escape Room'ów, które uwielbia.

O WARSZTATACH I FESTIWALU

Na Festiwal Stepowania w Odessie składało się pięć dni, z który pierwszy był dniem zapoznawczo-rejestracyjno-teoretycznym. Ostatni był dniem finałowej gali stepowania w czasie której na scenie zobaczyć można było wszystkich nauczycieli prowadzących, a także wielu steperów z Ukrainy. Trzy środkowe dni były wypełnione od rana do wieczora warsztatami stepowania i dodatkowymi atrakcjami tj. Cutting Contest, czy Jam Session.



Zaproszonych było pięciu nauczycieli. Dwoje było z Ukrainy - organizator Aleksander, oraz Siergii Ostapenko. Reszta to goście z zagranicy : Sarah Reich, Daniel Borak, oraz Jason Janas.  Codzienne warsztaty podzielone były na dwa bloki -przedobiadowy i -poobiadowy. Na każdy z nich składały dwa półtoragodzinne treningi, przy czym każdy kolejny z innym nauczycielem. Sześć godzin stepowania każdego dnia, plus wieczorne atrakcje. Co daje łącznie co najmniej 18 godzin stepowania w  ciągu całego festiwalu!


Ta liczba godzin w dodatku zupełnie różnymi od siebie nauczycielami dawała niesamowitą możliwość, zmierzenia się z czymś innym na każdych zajęciach. Innym rodzajem muzyki, innym stylem, innymi krokami, innym podejściem do stepowania i ćwiczeń, inna inspiracją i ideą. Warto wspomnieć, że same zajęcia zostały podzielone na dwa poziomy zaawansowania - DLA ZAAWANSOWANYCH, oraz dla ZAAWANSOWANYCH PRO, czyli jak mogliśmy się przekonać  na naprawdę wymagającym poziomie.

Sarah zaproponowała zajęcia w czasie których można było poznać fragment choreografii do muzyki G.Gershwina, innym razem kombinacje pullback'ów, jeszcze innym maraton slide'ów. Jason Janas inspirował niesamowicie szybkimi footworkami. Daniel Borak, regularnie przybliżał długą sekwencję treningową dla stóp. Nasi Ukraińscy gospodarze uzupełnili to wszystko dodatkową porcją techniki i choreografii. Po tak intensywnym stepowaniu stopy naprawdę zaczynały piec. Wisienkami na torcie były szczególnie dwie atrakcje - Jam Session i finałowa gala, w czasie których można było podziwiać niesamowite zdolności naszych mistrzów stepowania. Szczęka z wrażenia opadała na podłogę i przebijała się aż do piwnicy. Takie rzeczy trzeba zobaczyć na własne oczy.

Największym jednak atutem całego wydarzenia był stosunek jakości do ceny. Cena warsztatów wynosiła w zależności od poziomu zaawansowania i terminu wpłaty od 200 do 300$, co w porównaniu z innymi festiwalami stepowania wypada naprawdę świetnie. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, gratis jakim jest miejsce - Odessa. Słońce, plaża, drinki z palemką i stepowanie, czego chcieć więcej!? Dlatego stepowanie w Odessie jak najbardziej - POLECAMY !

P.S. Żeby nie było tak kolorowo - są także minusy. Największym jest dojazd na miejsce. Zwłaszcza, jeśli dojeżdża się bezpośrednim i stosunkowo tanim autobusem, co zdecydowanie odradzamy! Wystarczy jedna taka przejażdżka ukraińskimi drogami, żeby docenić te które są u nas.  O ile wielogodzinna podróż w tamtą stronę jest do przeżycia, to powrót po tak intensywnym wysiłku fizycznym może okazać się koszmarem. Lepiej wybrać samolot, bądź pociąg. Poza tym pewnie znalazło by się kilka innych niewielkich uwag do organizatorów, ale biorąc pod uwagę, że był to debiut Odessy - naprawdę nie ma co narzekać.